
O nas · David Jovanovic
aż prawdziwy problem wyląduje na stole.
Serwus, to David, jeden z dwóch założycieli Provem. Jego bystry, analityczny umysł kroi zawiłe sprawy tak długo, aż zostaną z nich strawne kąski. A potem nie odpuszcza, dopóki wszystko nie zadziała w twojej firmie.
Jak myśli David
Większość problemów, z którymi przychodzą do niego właściciele firm, to wcale nie problem, tylko objaw. Dlatego David woli dopytać raz za dużo niż raz za mało. Sokrates robił dokładnie to samo na ateńskiej agorze: pytał tak długo, aż rozmówca sam wpadał na odpowiedź. Działało to 2400 lat temu i działa w każdej firmie.
Najlepsze pomysły chętnie podkrada historii. Henry Ford podpatrzył taśmę produkcyjną w chicagowskich rzeźniach, a Toyota swój system kanban w amerykańskim supermarkecie. Całkiem możliwe więc, że najlepsze rozwiązanie dla twojej firmy przyjdzie z zupełnie innej branży.
Skąd u Davida to parcie na dobre procesy? Wyniósł je z urzędu, w którym kiedyś pracował. Tam wszystko odbębniano bezmyślnie, procesów nie było żadnych, a nikt nie czuł się za nic odpowiedzialny. Czas, pieniądze i nerwy szły po prostu w gwizdek. Od tamtej pory David wie jedno: wszystko, co przechodzi przez jego ręce, ma być tego przeciwieństwem. Tyle w temacie urzędów.
A potem przychodzi niewygodna część. Jeśli wszystko wisi na jednej osobie, to właśnie ona jest wąskim gardłem, choćby była nie wiem jak dobra. Każdej godziny, która tam przepada, brakuje całej firmie. Dlatego David podsuwa ci lustro. Przez chwilę to boli. Za to powstaje coś, co działa także bez ciebie.
Po czym go poznasz
- Więcej słucha, niż mówi.Najważniejsze zdania padają zwykle mimochodem i właśnie na nie czeka.
- Na wszystko ma jakieś porównanie.Bierze je z historii, z filozofii albo z zupełnie innej branży. Czasem trzeba pójść okrężną drogą, żeby zobaczyć tę prostą.
- Mówi, co widzi.Robi to życzliwie, ale szczerze, nawet jeśli akurat nie chcesz tego słyszeć.
- U niego żadna minuta projektu nie idzie na marne.Nauczył się tego w IT, gdzie każdy projekt bez planu kończy się chaosem. Razem z Maciejem zapłacił za to frycowe jeszcze w czasie nauki: złymi ocenami i projektami, które nie wypaliły.
A że David woli liczby od opinii, oto one: doradzał ponad 20 firmom zatrudniającym ponad 100 osób, a w samym Provem działa ponad 35 automatyzacji, które co tydzień wygospodarowują czas na kreatywną pracę.
Jego motto
„Nie dlatego nie mamy odwagi, że rzeczy są trudne, lecz dlatego są trudne, że nie mamy odwagi.”
Dlatego David najpierw zadaje pytanie, od którego wszyscy się wykręcają. Zwykle wcale nie jest takie trudne, kiedy ktoś w końcu powie je na głos.
Poza pracą
Kiedy David akurat nie dłubie w kodzie i nie łapie dopaminy na treningu, zakopuje się w historii i filozofii. Dla niego to najlepsze doradztwo dla firm, jakie istnieje: kilka tysięcy lat doświadczenia w tym, jak ludzie podejmują decyzje, ponoszą porażki i za kolejnym razem robią to lepiej.
Z piłki wodnej został mu niespożyty duch walki i przekonanie, że w drużynie nikt nie może trzymać piłki w nieskończoność.
Wychował się w Wiedniu i zna niemal każdy zakątek miasta, dlatego wielu mówi na niego „Kompas”. A mimo to najlepiej czuje się na łonie natury, z dobrą książką, w pełnym słońcu.

Klasyka i techno Słucha klasyki albo techno, byle tylko przy pracy wpaść w trans.

Lego Na propozycje kolejnej budowli z Lego jest zawsze otwarty.

Ciekawość świata Jest chodzącą ciekawością świata. Chyba nie ma dokumentu, którego by jeszcze nie obejrzał.
Porozmawiaj bezpośrednio z Davidem
Powiedz Davidowi, gdzie się zacina.
Chętnie porozmawia po niemiecku, angielsku albo serbsko-chorwacku.